Cenne porady na temat zdrowia

Mówi się, że choroba nie wybiera, a losuje. I tak rzeczywiście jest. Depresja może dopaść każdego i w każdym wieku. Nie zwraca uwagi na pozycję społeczną czy to ile życia przed sobą ma pacjent. Czeka na jedno potknięcie, a później uderza. Staje się nieodłączną towarzyszką chorego: stąpa za nim krok w krok, stając się powierniczką wszelkich obaw i lęków. Jednak jest to toksyczna „znajomość”. Depresja nie zna radości: uśmiecha się jedynie do siebie.

Z czym mamy do czynienia?

Depresja to poważne zaburzenie o podłożu psychicznym. Według badań Światowej Organizacji Zdrowia, choruje na nią kilkanaście procent populacji świata, a szczególnie podatne na jej działanie są osoby młode, których psychika w pełni się nie ukształtowała, osoby starsze, które przeżywają kryzys związany z wiekiem oraz dźwigają ciężar doświadczeń oraz kobiety w okresie poporodowym, dla których tak poważna zmiana jak posiadanie dziecka jest dużym obciążeniem dla umysłu.

Jednak powody mogą być też inne: śmierć bliskiej osoby, rozwód, a nawet zmiany sezonowe. Według niektórych psychiatrów istnieje tyle rodzajów depresji, ile jej przyczyn.Każda z nich ma inną specyfikację i sposób leczenia. Mimo to można wyróżnić kilka odmian owej choroby, a każda ma nieco inne cechy ułatwiające to jak rozpoznać depresję, o czym również warto wspomnieć.

Mamy więc do czynienia z depresją endogenną i reaktywną, których źródło to przede wszystkim zaburzenia przekaźnictwa mózgowego, a także pierwotną i wtórną występującą w parze z innym schorzeniem, a także wraz z przyjmowanymi lekami, możemy tu podać takie przykłady jak choroby wieńcowe, związane z niewydolnością wątroby lub problemy hormonalne. Kolejna jest depresja dwubiegunowa, znana również jako psychoza maniakalno-depresyjna. Charakteryzuje się naprzemiennymi napadami: manii, depresji i w końcu pozornego zdrowia. Najczęstszą tezą dotyczącą powstania tej przypadłości są czynniki genetyczne.

Chandra czy zobojętnienie?

Jako kolejną możemy wyróżnić depresję agitowaną, czyli lękową. Objawy depresji lękowej to przede wszystkim niepokój psychoruchowy, lęk wolno-płynący oraz napadowy. Chory jest drażliwy, wybuchowy, a często nawet agresywny. Jest to dla chorego sposób na rozładowanie napięcia. U osób ze stwierdzoną depresją agitowaną znacznie częściej odnotowuje się akty samobójcze.

Wspomnijmy również o coraz częściej diagnozowanej depresji poporodowej, której główną przyczyną jest obawa przed sprostaniem obowiązkom rodzicielskim. Młoda mama źle sypia, jest zmęczona i ma zaburzenia łaknienia, oraz objawy psychosomatyczne tj. poczucie winy. Na wyróżnienie zasługuje także depresja maskowana, w przypadku której chory za wszelką cenę pragnie ukryć swoją dolegliwość.

Wyróżnia się pięć „masek” depresyjnych: zaburzenie rytmów biologicznych, maski behawioralne związane z zachowaniem, maski bólowe objawiające się bólem o niewiadomym pochodzeniu, maski wegetatywne i psychosomatyczne (np. spadek libido, zaburzenia układu pokarmowego) oraz maski psychopatologiczne, do których można zaliczyć zaburzenia lękowe, anoreksję, natręctwa i fobie. Do najczęściej diagnozowanych należą jednak depresja sezonowa i nerwicowa (tzw. destymia), których główne objawy to przede wszystkim spadek wagi, zmęczenie czy uczucie beznadziejności.

Depresja na kozetce

Skoro poznaliśmy już okoliczności, w jakich powstaje depresja co to jest, jakie są jej rodzaje i czym się charakteryzuje, warto również dowiedzieć się, jak leczyć depresję. Sposobów na jej wyleczenie jest kilka, jednak zanim podejmiemy jakiekolwiek kroki w tym działaniu, z chorym musi skontaktować się lekarz psychiatra. Na podstawie przeprowadzonego wywiadu, wyda on osąd dotyczący najskuteczniejszego sposobu leczenia.

Czasami terapie trwają wiele miesięcy, a nawet lat: wszystko uzależnione jest od tego, na jaki rodzaj współpracy nastawiony jest pacjent. Rozwiązaniami, jakie może zaproponować lekarz są między innymi farmakoterapia, czyli odpowiednio dawkowane leki przeciwdepresyjne, psychoterapia i psychoedukacja, będące niczym innym jak terapią w grupie, gdzie chorzy próbują pomóc sobie nawzajem, lub bezpośrednio z terapeutą, dedykowana przede wszystkim depresji sezonowej fototerapia, czyli „leczenie światłem słonecznym” oraz inne, jak elektrowstrząsy dieta i aktywność fizyczna.

Podsumowanie

Leczenie może być dla chorego ogromnym przeżyciem, jednak bliskie osoby swoim wsparciem mogą przyczynić się do szybszego powrotu do zdrowia. Chory rzadko samodzielnie jest w stanie określić jak wyjść z depresji, często nie zdaje sobie sprawy jak jego przypadłość odbija się na otoczeniu. Od bliskich wymaga się w tym czasie cierpliwości i zrozumienia, jednak należy pamiętać, że pomoc nie polega na wyręczaniu chorego.

Close Menu